„Życie pachnące cynamonem” – PROLOG


Kochany mój!
Od czasu, kiedy byłam u Ciebie ostatnio, tak wiele się wydarzyło…
Spójrz, po moich policzkach po raz kolejny spływają łzy… Ale to już nie
są te same gorzkie potoki, które trafiały z oczu prosto do mojego serca, paląc
je tak boleśnie, że ledwo byłam w stanie to wytrzymać. Dziś to nadal są
łzy ogromnej tęsknoty, ale też wielkiego szczęścia. Tak, kochany, szczęścia…
Szczęścia, że choć przez krótki moment mogłam zamieszkać w Twoim sercu.
Wiele czasu musiało upłynąć, abym zrozumiała, że pojawiłeś się w moim
życiu dokładnie tak, jak każdą wiosną pojawiają się liście na drzewach.
Wyrosłeś i pozwoliłeś mi się cieszyć Twoim widokiem, Twoją wspaniałością
i obecnością, aż do momentu, w którym nagły i zupełnie niespodziewany
wiatr zdmuchnął Cię sprzed moich oczu. Zabrał tak szybko, że nie zdążyłam
Cię dogonić. Próbowałam biec, ale w pewnym momencie zabrakło mi
tchu. Nie dałam rady tak dłużej… Dopiero dzięki pani Róży zrozumiałam,
że to przecież jeszcze nie koniec. Że jeszcze kiedyś spotkamy się tam, gdzie
teraz jesteś, i choć wiem, że to bardzo daleko, to jestem pewna, że będziesz
tam na mnie czekał. Bo czekasz, prawda?
Nasza wspólna podróż, Kochanie, dobiegła końca, ale mój pociąg
musi jechać dalej. Któregoś dnia na pewno zawiezie mnie do Ciebie, mój wspaniały listeczku, ale jeszcze nie teraz. Dziś już rozumiem, że zanim znajdę się na docelowej stacji, muszę minąć jeszcze sporo przystanków…
Wiesz… Widzę Cię teraz, jak siedzisz tam sobie taki zadowolony, z kubkiem Twojego ulubionego soku wiśniowego w dłoni, i uśmiechasz się do mnie, kiwając delikatnie głową. Wiesz, co chcę Ci jeszcze powiedzieć, prawda? Jestem pewna, że wiesz, i dziś dojrzałam już do tego, żeby wierzyć, że dokładnie tego byś dla mnie chciał…
Tak, Kochany. Już nie jestem sama w tej podróży. Do mojego pociągu wsiadł ktoś równie wyjątkowy jak Ty. Ktoś, kto potrzebuje czyjegoś serca dokładnie tak samo mocno jak ja. Dziś jeszcze nie wiem, jak długo pojedziemy w jednym przedziale, nie jestem w stanie określić, czy w międzyczasie nie zmieni się trasa albo ostateczny cel. Ale wiem jedno. Nie będę na siłę próbowała wysiadać… Pozwolę, aby koła swobodnie sunęły po torach i wiozły nas tam, gdzie wskazują nasze życiowe drogowskazy. Trzymaj za mnie kciuki, dobrze? Bardzo Cię kocham! Zawsze i na zawsze!
Twoja Zuza

Produkt zostały dodany do koszyka

Przejdź do koszyka

Twój koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Łącznie: 0,00 zł

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch spotify website search menu close shopping-cart information menu-arrow check arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long